Jak rozwijać nawyki w bardziej okazałe formy?
Przychodzi taki moment, że musisz odpowiedzieć sobie na pytanie, jak rozwijać nawyki w bardziej okazałe formy? Aby samemu się rozwinąć, by wykonać kolejny krok, uniknąć stagnacji i znużenia.
Przychodzi taki moment, że musisz odpowiedzieć sobie na pytanie, jak rozwijać nawyki w bardziej okazałe formy? Aby samemu się rozwinąć, by wykonać kolejny krok, uniknąć stagnacji i znużenia.
Większość z nas to tylko ludzie, więc możemy w ciemno zakładać, że zmieniając nawyki potknięcia będą się nam zdarzały.
Poczucie, że coś poświęcasz, gdy żyjesz zdrowo, nie jest niczym niezwykłym, złym lub dziwnym. Zarazem to jedna z przeszkód w budowaniu zdrowych nawyków.
Typowe przeszkody w zbudowaniu zdrowych nawyków to: strach przed opinią innych osób, brak czasu i pieniędzy. Jak sobie z nimi poradzić?
Uczucie przytłoczenia bierze się stąd, że oczyma wyobraźni widzimy wszystkie kroki, jakie musimy wykonać, aby zrealizować cel. Na szczęście istnieje konkretny mały krok, jaki możesz wtedy wykonać.
Kiedy wiesz już, jakie nawyki chcesz zmienić, co konkretnie osiągnąć, możesz chcieć przystąpić od razu do działania. Tymczasem to, czym i kim się otaczasz, może…
Pewnie znasz taką sytuację z własnego życia, gdy wiesz, co chcesz osiągnąć, wiesz, jak konkretnie to osiągnąć i… zapominasz to zrobić.
Dojście do celu, np. zbudowanie zdrowego nawyku, zawsze wiąże się z jakąś nagrodą. Jednocześnie fakt, że jest ona odroczona w czasie, sprawia, że trudniej nam wytrwać w postanowieniach.
Zaczyna się obiecująco. Pojawia się zapał, chęć zmiany trybu życia na bardziej aktywny, kupujesz karnet na siłownię i… nagle coś się załamuje. Karnet ląduje w koszu, a wewnątrz Ciebie wzbierają nieprzyjemne uczucia. Zaczynasz dystansować się do tego, co jeszcze przed chwilą było Twoim celem. Jak zacząć regularnie ćwiczyć, czyli co konkretnie możesz zrobić, by wystartować, ale tym razem wytrwać?
Boże Narodzenie to czas zatrzymania, bliskości i świętowania. Ale gdy pomyślimy o ilości pracy, jaką musimy wykonać, by przygotować święta, o przeżywaniu ich nie tak, jak byśmy chcieli, o braku czasu, czekających nas podróżach, odwiedzinach trudnych osób, to nagle przed nami wyrasta duży, stresujący cel. Mamy ochotę uciec lub mobilizujemy się na zmaganie z przeciwnościami. Jak radzić sobie ze stresem świątecznym, by w miejsce napięcia, złości i zawodu pojawił się spokój, ulga i zadowolenie?